Publikacje

Niezależny jak in-house

Od wielu lat adwokaci twierdzą, że są bardziej niezależni od radców prawnych, z uwagi na to, że nie mogą pozostawać w stosunku pracy. Postanowiłem zabrać głos w dyskusji.

Prawnik, dodatek do Dziennika Gazety Prawnej z 13 czerwca 2014 r.

Druga część tytułu artykułu pochodzi od redakcji. Nie zapytano mnie o zgodę na tę zmianę.

Niezależny jak inhouse

Gordyjski węzeł OFE – 2 artykuły

Jesienią 2013 r. miałem zaszczyt wraz z prof. Józefem Okolskim wziąć udział w publicznej debacie o zmianach w OFE. Nasze poglądy wyraziliśmy w dwóch artykułach dla dziennika „Rzeczpospolita”:

Rzeczpospolita, 24 października 2013 r.

Rzeczpospolita, 21 listopada 2013 r.

Węzeł rozwiązano jak w legendzie – ostrym cięciem!

Po tantiemy na koszt państwa

Ściąganie pirackich filmów z sieci jest wątpliwe moralnie, ale pirackie udostępnianie filmów to przestępstwo. Korzystasz z torrenta? Przeczytaj, co Ci grozi.

Rzeczpospolita, 6 sierpnia 2014 r.

Za korzystanie z torrentów można słono zapłacić!

Glosa do wyroku Sądu Apelacyjnego VI ACa 1342/11

W kwartalniku Prawo Asekuracyjne opublikowałem glosę do wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 24 kwietnia 2012 r. (VI ACa 1342/11) dotyczącego opłaty likwidacyjnej w ubezpieczeniach na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym.

Oto tezy publikacji:

 

  1. Zgodność z naturą stosunku prawnego i dopuszczalność wprowadzania do takich umów opłat, w tym opłat likwidacyjnych, znajduje potwierdzenie w treści art. 13 ust. 4 pkt 5 ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Przepis ten zobowiązuje zakład ubezpieczeń do zawarcia w umowie ubezpieczenia zasad ustalania wysokości kosztów oraz wszelkich innych obciążeń potrącanych ze składek ubezpieczeniowych lub z ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego. Opłatę likwidacyjną niewątpliwie należy zakwalifikować jako „inne obciążenie”.
  2. (…) kwestia dopuszczalności zastrzegania opłaty likwidacyjnej w umowach ubezpieczenia z ufk została przesądzona przez samego ustawodawcę.
  3. Skoro opłata likwidacyjna co do zasady jest zgodna z prawem, Sąd Apelacyjny musiał rozstrzygnąć, czy zaskarżone postanowienia umowne są zgodne z dobrymi obyczajami i czy nie naruszają interesów konsumenta w sposób rażący. Krytycznie należy ocenić rozstrzygnięcie Sądu w tym zakresie, a w szczególności jego lakoniczne uzasadnienie.
  4. Już te argumenty pozwalają przyjąć, że opłata likwidacyjna pobrana przez pozwanego, np. na początku drugiego roku umowy ubezpieczenia (wyliczona jako 99% środków wypłacanych z subkonta składek regularnych), mogłaby nie pokryć całości wydatków poniesionych przez zakład ubezpieczeń. Dlatego należy podkreślić, że to nie wysokość opłaty likwidacyjnej jest oderwana od poniesionych wydatków, ale raczej stwierdzenie sądu abstrahuje od materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie.
  5. Korzyścią ubezpieczyciela jest dopiero nadwyżka opłaty nad poniesionymi w związku z daną umową kosztami. Nadwyżki takiej powódka nie wykazała, a wniosek dowodowy pozwanego zmierzający do ustalenia jego kosztów (wydatków) związanych z przedmiotową umową ubezpieczenia został oddalony.
  6. Sąd Apelacyjny uznał za rażące naruszenie interesu konsumenta już samo prowadzenie przez ubezpieczyciela swojej działalności, co wydaje się wnioskiem ad absurdum. W uzasadnieniu wyroku próżno jednak szukać choćby wskazówki, że takim naruszeniem jest uzyskiwanie korzyści np. rażąco niewspółmiernych – wraz z podaniem kryteriów oceny tej niewspółmierności.
  7. Nie istnieją bowiem regulacje prawne ograniczające stawki stosowane przez zakłady ubezpieczeń. Regulacja taka powinna mieć materię ustawową – tak, jak zostało to uregulowane w przypadku odsetek maksymalnych w art. 359 § 21 k.c. W braku takiej regulacji orzekanie o dopuszczalnej wysokości opłat likwidacyjnych jest całkowicie dowolne.
  8. Jeżeli konsument świadomie i dobrowolnie zdecydował się zawrzeć umowę na wiele lat, to musi liczyć się z tym, że jej zerwanie, np. po roku, będzie się wiązało z koniecznością poniesienia przez niego pewnych (czasem znacznych) kosztów.
  9. (…) powódka żądała pozwem uznania za niedozwoloną klauzuli, której wzorzec pozwanego nie zawierał. Na skutek najprawdopodobniej błędu strony powodowej przy przepisywaniu postanowienia z ogólnych warunków ubezpieczenia w pozwie dokonano swoistego kolażu postanowień dotyczących opłaty likwidacyjnej i opłaty od wykupu. Tym samym powstała nowa klauzula, która nigdy nie znajdowała się we wzorcu.

Fikcja ochrony danych osobowych

Brunon to nie Jan, czyli o ochronie danych osobowych

Rzeczpospolita, 23 listopada 2013 r.

Ukrycie nazwiska nie zawsze chroni dane osobowe.

Jak seriale telewizyjne kształtują wizerunek prawników?

Jak nas widzą, tak nas grają

Rzeczpospolita, 28 marca 2013 r.

Oglądając „prawo Agaty” zastanawiam się, czy radcy prawni istnieją…

Seksualizacja kobiet w reklamie – czyn nieuczciwej konkurencji?

Reklama jest naga

Rzeczpospolita, 2 listopada 2012 r.

Czy można walczyć z przesadną nagością w reklamie?

Przyczepa i kilkadziesiąt tysięcy złotych kary

Wszystkie drogi prowadzą do kasy GITD

Rzeczpospolita, 25 czerwca 2013 r.

Jak dołączenie przyczepy do samochodu osobowego może narazić kierowcę na kilkadziesiąt tysięcy złotych kary?

Wątpliwy sukces: e-sąd

Pisz do mnie na Berdyczów, czyli o doręczeniu per aviso

Rzeczpospolita, 26 października 2012 r.

Gdy komornik zajmuje rachunek bankowy, a dłużnik nie wie z jakiego powodu…

Publikacje